Zostałem zaatakowany!!! Serio, rozbój w biały dzień! Napastnik był brutalny, agresywny i nieustępliwy. Przyparty do muru nie miałem innego wyjścia jak tylko bronić się wszystkim co było pod ręką.
A pod ręką były stare pędzle i trochę zaschniętej akrylowej farby, więc chwyciłem je w dłonie i użyłem jako broni w kolejnej bitwie z Daollem. Tym razem wirtualne wojny z ekranu LCD przeniosły się w rzeczywistość, namacalną zakurzoną i trójwymiarową. Niestety rzeczywistość nie jest zbyt zajebista, bo ten kto ją projektował zapomniał o opcji UNDO, a przynajmniej ja nie znam odpowiedniego skrótu klawiszowego. Podobno mnisi w klasztorze Shaolin wiedzą jak robić UNDO w realu… ale na YouTube żadnego tutoriala nie znalazłem w tym temacie.
Musiałem się przeprosić z gumką myszką… gumka myszka widziała ostatnia… yo!
Część ilustracji wykonana przez Daolla: LINK
Self Defence
17/10/09




abstrachując innego artystę: Ya cant fuck with the style!
Comment by Daoll — 20/10/09 @ 23:31
…a swoją drogą zwróć uwagę jaki sprężysty, skoczny i pełen ekspresji jest ten Method Man. To jest dopiero choreografia!
Comment by Highskore — 21/10/09 @ 13:58
oni wszyscy jacyś ruchliwi! ale methodman sie zdecydowanie wyróżnia…
Comment by Daoll — 29/10/09 @ 22:51
knock, knock… is anybody in?
Comment by Daoll — 18/11/09 @ 18:42
już wróciłem. po tej “awarii”, a właściwie małej apokalipsie musiałem ponownie sie wszędzie zalogować i poustawiać pocztę. full spamu mnie tu zalało i musiałem sporo pokasować, bo chamy mi mojego w pocie czoła tworzonego highskore.com wykorzystują do reklamowania leków i wypożyczalni samochodów… grrrrr…
Comment by Highskore — 21/11/09 @ 20:00